Prawo jazdy na Filipinach, wymiana polskiego prawa jazdy na filipińskie.

Zagraniczne prawo jazdy jest ważne na Filipinach przez 90 dni od daty wjazdu na terytorium kraju pod warunkiem, że zostało wydane w języku angielskim, co oznacza, że w przypadku polskiego dokumentu należy przed wyjazdem zaopatrzyć się w prawo jazdy międzynarodowe. Po trzech miesiącach dokument zagraniczny traci ważność i przynajmniej teoretycznie należy zaopatrzyć się prawo jazdy wydane na miejscu.

Kliknij >tutaj< by polubić stronę na Facebooku i być na bieżąco z blogiem i Filipinami

Uzyskując filipińskie prawo jazdy staje się człowiek pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego i w sumie nie wiadomo dlaczego daje to pewną satysfakcję. W praktyce na prowincji niewiele to zmienia – kontrole policyjne są rzadkością, a w przypadku natknięcia się na takową w 9 na 10 przypadków wystarczy okazanie prawa jazdy z kraju pochodzenia. Co innego metropolie, tam policja bywa nad wyraz skrupulatna, licząc być może na łapówkę. Zwykle nie warto kopać się z koniem nawet mając rację.

fot. Mekong – pixabay.com

Uwaga: Trafiłem w sieci na opinię, że przez te pierwsze 90 dni w przypadku braku międzynarodowego prawa jazdy kierowca naraża się na kłopoty z zagranicznym ubezpieczycielem gdy zajdzie potrzeba skorzystania z ochrony. Nie trzyma mi się to kupy wobec następujących faktów: 1. międzynarodowe prawo jazdy wydawane jest automatycznie na podstawie krajowego, czyli nieposiadanie może być co najwyżej traktowane jako brak dokumentu, a nie brak uprawnień; 2. spowodowanie wypadku w Polsce bez blankietu w kieszeni (bo się na przykład zgubiło) nie stanowi dla ubezpieczyciela podstawy wypłaty świadczenia; 3. taryfikator mandatowy również rozróżnia te dwie sytuacje. Myślę, że powoływanie się przez ubezpieczalnie na taki kruczek jest próbą uniknięcia odpowiedzialności. Ale chętnie posłucham mądrzejszych od siebie.

Potencjalny problem może stanowić status imigracyjny. Na facebookowych forach ekspatów mieszkających na Filipinach spotkałem się z opisami sytuacji, gdzie wydziały komunikacji odmawiały wydania lokalnego prawa jazdy obcokrajowcom przebywającym na Filipinach na podstawie wizy turystycznej, a wymagały wiz rezydenckich, czyli dokumentów potwierdzających pozwolenie na stały pobyt na co najmniej rok od daty aplikacji. I choć rzeczywiście takie są odgórne zalecenia ogólnokrajowe w tym zakresie, tu gdzie mieszkamy póki co konwersja prawka na filipińskie jest możliwa, a proces przebiega płynnie. [edit: dochodzą mnie słuchy, że sprawa jest niejasna i zdarzało sie chłopakom i tu zostać odprawionym z kwitkiem]

fot. Robert_z_Ziemi – pixabay.com

Za załatwianie formalności zabraliśmy się wczesnym popołudniem bez większej nadziei, że uda się je ogarnąć sprawnie, bo właściwie każdy z wymaganych dokumentów wydaje inne biuro. Ale czas na uzyskanie makulatury wymagającej wizyt w kilku miejscach skrócił się znacznie ze względu na łatwość przemieszczania się z punktu do punktu. Na wyspie nie spotyka się utrudnień w ruchu, korków, sygnalizacji świetlnej, a znaki drogowe są rzadkością. Podróż w praktyce wygląda tak, że wsiada się na motorek i jedzie bez zatrzymania aż do osiągnięcia celu. To jest wspaniałe.

Ostatecznie w Land Transportation Office (LTO) czyli odpowiedniku polskiego Wydziału Komunikacji zjawiliśmy się przed szesnastą, dwie godziny przed zamknięciem, a zastany w poczekalni pod chmurką tłum interesantów nie nastrajał optymistycznie.

Prawo jazdy na Filipinach – koszty, czas oczekiwania i wymagane załączniki do wniosku:

1. Tłumaczenie przysięgłe polskiego prawa jazdy – 50zł (ok. 700PHP). Uwaga: tłumaczenie zagranicznego prawa jazdy według wytycznych ma być zatwierdzone przez ambasadę kraju, w którym zostało wydane, a dysponowaliśmy jedynie zwykłym tłumaczeniem przysięgłym z Polski. Przedłużyło to proces o dodatkowe konsultacje face to face z kierownikiem, poinformowanie o braku polskiej ambasady w Manili oraz przekonanie do piekielnej mocy urzędowej tłumaczeń przysięgłych nad Wisłą. Później na szczęście topik rozmowy został płynnie przeniesiony na zagadnienia ogólne związane z zajebistością wyspy.

2. Negatywne wyniki testu na obecność narkotyków w moczu – markery na tetrahydrocannabinol (THC – marihuana, haszysz itp.) oraz metamfetaminę – 300PHP, 10 minut

3. Medical certificate – 100PHP, 10 minut. Badanie ogólne ogranicza się do osłuchania, zważenia i pomiaru ciśnienia kandydata na kierowcę. Badanie wzroku zastępuje wywiad z pacjentem, należy zapewnić, że wzrok ma się sokoli.

4. 2 zdjęcia paszportowe 60PHP, 10 minut

5. Kserokopie ważnego zagranicznego prawa jazdy, paszportu (strona ze zdjęciem, pieczątka wjazdowa i wklejka ostatniego przedłużenia wizy) i Alien Registration Card (ACR – dowód osobisty dla obcokrajowców przebywających na Filipinach powyżej dwóch miesięcy)

6. Opłaty w LTO łącznie 852PHP, czas oczekiwania 2,5 godziny, co oznacza, że dokumenty wydano nam pół godziny po planowanym zamknięciu urzędu, a nie byliśmy ostatni w kolejce.

fot. Free_Photos – pixabay.com

Uwagi na koniec: Kategorie filipińskiego prawa jazdy z grubsza pokrywają się z polskimi, ale kategoria uprawniająca do kierowania samochodami osobowymi (polskie B, tutaj 2) nie jest ważna na motocykle, niezależnie od pojemności skokowej silnika. Do tego wymagana jest tutejsza jedynka. Filipińskie prawo jazdy jest ważne przez 5 lat od daty urodzin poprzedzających jego wydanie, zatem aplikacja tydzień przed urodzinami jest średnio opłacalna, acz nie mówimy tu o dużych pieniądzach.

To wszystko. Pachnący plastik w języku angielskim uprawniający do kierowania pojazdami praktycznie na całym świecie to przydatna rzecz. Temat odfajkowany w pół dnia właściwie bez komplikacji. Gdzie ta biurokracja ja się pytam. O tym jak uzyskać dokument od zera, czyli jak wygląda egzamin teoretyczny i praktyczmy, następnym razem. Pozdro Ekipa!

Kliknij >tutaj< by polubić stronę na Facebooku i być na bieżąco z blogiem i Filipinami

PS: w oczekiwaniu na wydanie blankietu przepisałem sobie z nudów urzędniczy Code of Conduct wykaligrafowany wielkimi literami w centralnym punkcie poczekalni tuż pod okienkami, gdzie skupia się wzrok oczekujących na załatwienie sprawy petentów, oto on:

1. Commitment to Public Interest
2. Professionalism
3. Justness and Sincerity
4. Political Neutrality
5. Responsiveness to the Public
6. Nationalism and Patriotism
7. Commitment to Democracy
8. Simple Living

Niektóre z tych haseł w unijnej eurorzeczywistości nie przeszłyby dziś testu cenzury, warto się nad tym zastanowić.

czerwone pryszcze już nie psują mi twarzy,
sam też stoję trochę z boku,
wiem, że dobrze jest być i dobrze jest mieć,
już nie mieszkam w bardzo długim bloku. za grabażem.

21 myśli nt. „Prawo jazdy na Filipinach, wymiana polskiego prawa jazdy na filipińskie.”

  1. Ja w CDO nie mogłem zrobić bo jest wymóg bycia na Filipinach minimum 1 roku. No i nie przeskoczysz. Spróbuje przy okazji na innych wyspach skoro u was na to nie zwracali uwagi. Dzięki jak zawsze artykuł profeska.

    1. Nie jesteś pierwszą osobą, która trafiła na tę ścianę. Zdarzało się chłopakom i tutaj, dowiedziałem sie dziś. Nie ma już wolnych Filipin!!!

  2. Dodam w charakterze anegdoty że mi się udało wymienić polskie samochodowe na filipińskie bez żadnego tłumaczenia (nawet nie przysięgłego) – wpierw mi kazali iść do ambasady przetłumaczyć, ale jak powiedziałem że najblizsza jest w KL to powiedzieli że ok, to w takim razie po prostu przyjmą polskie (międzynarodowego nie chcieli nawet oglądać, mimo iż oferowałem).
    A potem jak zdałem egzamin na motor, to jak podpisywałem papiery miałem zabawną konwersacjęł: „Are you a movie star?” „no…”, „But do you play in action movies?” „Never in my life” „But I saw you in Transformers!”

    1. Twój przypadek nie jest pierwszym potwierdzeniem, że od litery prawa istotniejsze jest urzędnicze widzimisie. To dotyczy zresztą nie tylko Filipin.

  3. Ja dodam może przy okazji o robieniu w drugą stronę, czyli wymianie filipińskiego na polskie. Teoretycznie się da i to nawet bez żadnych dodatkowych egzaminów, ale w praktyce – zaniosłem swego czasu papiery, tłumaczenie przysięgłe itd. Wszystko niby było w porządku, urząd wysłał jedynie te dokumenty do ambasady Filipin w celu potwierdzenia autentyczności. I wciąż czekam. Już 2,5 roku :)

      1. No może spróbuje jak będę kiedyś w Polsce, choć w międzyczasie się przeterminowało więc nie wiem czy i tak nie jest już po ptakach (teoretycznie przeterminował się jedynie dokument a nie samo uprawnienie). Plus chyba to utknęło nie w ambasadzie a gdzieś na Filipinach

        1. Z przeterminowanym może być ciężko. Sugerujesz, że ambasada przesłała dokument na Filipiny w celu weryfikacji? Nie bardzo widzę sens w takim działaniu i nie chcę martwić, ale stopień skomplikowania operacji wróży kłopoty.

          1. No tak mi wyjaśniali tę operację w urzędzie – oni wysyłają wniosek o potwierdzenie autentyczności do ambasady, a ta przesyła papiery dalej na Filipiny

          2. Czyli polski urząd oprócz plastikowego blankietu wymaga papierowego poświadczenia jego autentyczności? To jest absurd :-)

          3. No troche ich rozumiem po wizycie na Khao San w Bangkoku :)

          4. W sumie racja, ale takie poświadczenie po kontakcie z odpowiednią komórką na Fili powinna wystawić ambasada.

          5. no chyba tak ma to w teorii działac :). Może z założenia nie potwierdzają bo mają świadomość że ich prawka to ściema w sumie ;), mi w ramach egzaminu kazali objechać kwadratowy plac, nie jechać za szybko i nie wyprzedzać

  4. Witam,

    Kilka lat temu Filipińczycy skomplikowali sprawę bo oficjalnie jest wymóg, że trzeba mieć wizę ważną co najmniej na rok do przodu, aby przepisać prawo jazdy. To eliminuje 99% osób. Takie jest prawo i taka jest teoria.

    Praktyka jest taka, że nadal urzędnik ma wolną rękę i może przymknąć oko. Jedni zrobią to z uprzejmości inni w zamian za korzyści.

      1. Nie ma w tym przypadku. Niewielka opłata dodatkowa powoduje u urzędników wystąpienie pomroczności jasnej i przestają zwracać uwagę na długość wizy, czy też brak tłumaczenia. Można również uzyskać w podobny sposób prawo jazdy zawodowe z uprawnieniami do prowadzenia samochodów ciężarowych odpowiadających naszemu C+E.

  5. Ja zrobiłem prawko w Cebu w marcu 2016.Nigdy wcześniej nie miałem prawa jazdy ani w Polsce ani w innych krajach.Na moim dokumencie widnieje data ważności do marca 2017 czyli 1 rok.Czy mogę teraz dostać nowy dokument czy muszę przechodzić całą procedurę od nowa.Na Filipiny latam raz w roku zimą.
    Pozdrawiam,
    Wiesław

  6. Tak to jest student permit.Ulżyło mi.Wprawdzie bez prawka zrobiłem kilka tysięcy kilometrów na Filipinach i miałem parę kontroli,ale z dokumentem czuję się pewniej.Co do kontroli to bardziej zwracano uwagę na brak kasku.Na prowincji jeszcze jakoś to przejdzie,ale np. w Bogo są problemy.Na Bantayanie jazda bez kasku była kilka lat temu normą i nie wiem jak jest teraz.Ostatni raz byłem chyba 5 lat temu.
    Dzięki za szybką odpowiedź i piszcie częściej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *