![chowmeinchinesenoodles5](http://www.poluzuj.pl/wp-content/uploads/2009/04/chowmeinchinesenoodles5.jpg)
- wok: Pomimo, że wok tak naprawdę nie jest niezbędny, każdemu go polecam. Chow mein czy fried rice można zrobić na patelni, ale jeżeli poważnie podchodzisz do gotowania chińszczyzny wok jest niezastąpiony. Zużywamy mniej oleju, warzywa są podsmażone równomiernie dzięki temu, że ciepło w woku rozchodzi się równomiernie na spodzie i po ściankach. Gdy już zdecydujemy się na zakup, musimy wybrać z wielu ofert na rynku. Tradycyjny chiński wok był robiony z zeliwa, który z czasem został zastąpiony przez wok stalowy. Taki wok stalowy przed pierwszym zastosowaniem wymaga oczyszczenia, które ma na celu usunięcie ochronnego, fabrycznego oleju nałożonego na wok i zastąpienia go cienką warstwą oleju do gotowania.
- sos sojowy: wynaleziony w Chinach 3000 p.n.e, robiony z fermentowanych nasion soi, mąki pszennej, wody i soli. Jest głównym i najważniejszym składnikiem chińskiej kuchni. Bardzo dobrze nadaje się do dań z mięsa i ryb, można go stosować do zup, a także jako element marynat. Dodanie sosu sojowego nadaje potrawom bardzo miły, charakterystyczny smak i aromat. Co więcej sos sojowy jest bogatym źródłem przeciwutleniaczy. Wyróżniamy sos sojowy jasny (jaśniejszy kolor i ciut słodszy) i ciemny (mniej słony, najczęściej dodawany jako polepszacz koloru i do dipów). Kiedy w przepisie nie zaznaczono o jaki sos sojowy chodzi, zawsze używaj jasnego
- ocet ryżowy : jest mniej kwaśny niż zwykły ocet i wyróżniamy ocet ryżowy : czerwony, biały i czarny. Warto zaopatrzyć się w ocet ryżowy biały i czerwony, gdyż te najczęściej używa się w przepisie. Ocet ryżowy bialy używany bezpośrednio do potraw w formie przyprawy, jak i do sosów. W kuchni azjatyckiej stosowany do marynowania jarzyn, ryb i owoców morza, oraz przyrządzania dań słodko-kwaśnych.
- skrobia kukurydziana: (cornstarch) zastanawiałeś się kiedyś skąd się bierze konsystencja kleiku w daniu? skrobia kukurydziania z wodą – nadaje konsystencję sosom, dodawana do marynaty łączy składniki, mięso smażone na głębokim tłuszczu często pokryte jest miksturą ze skrobii kukurydzianej w celu zachowania soków. Podobno można ją zastąpić skrobią ziemniaczaną, ja jednak tego nie robilam.
- sos ostrygowy: sos z ugotowanych ostryg, bez obaw, nie ma rybnego smaku. Po otwarciu przechowywać w lodówce.
- czosnek, świeży korzeń imbiru, szczypiorek dymka, ryż, olej sezamowy.
Kilka uwag i rad dotyczących chińskiej kuchni, dzięki którym będziesz gotować szybko i pewnie:
1. Używaj różnych rodzajów mięsa i warzyw, dzięki czemu danie będzie zróżnicowane pod wzgledem koloru, smaku i tekstury.
2. Używaj głównie świeżych składników (nie mrożonych).
3. Przygotuj wszystkie składniki przed gotowaniem: umyj i pokroj warzywa, zamarynuj mięso, przygotuj sos.
4. Zawsze marynuj mięso. Jeżeli marynata woła o skrobię kukurydzianą, dodawaj ją na końcu. Mięso zawsze kroj na równe kawałki, unikniesz niedogotowania większych kawałków.
5. Zawsze dobrze rozgrzej olej w woku, zanim zaczniej gotować. Używaj oleju o wysokiej temperaturze spalania.
6. Przygotowując potrawę w woku, zacznij od najtwardszych warzyw, wymagających najdłuższej obróbki.
6. Używaj ryżu dlugoziarnistego, najlepiej 1-2 dniowego.
Mając podstawowe składniki w kuchennej szafce, znając powyższe zasady, chińskie danie nie powinno sprawić nam najmniejszych problemów. Szybko, zdrowo i przyjemnie. Pierwsze przepisy juz wkrótce!
Uzupełnienie:
Piszę to uzupełnienie po 4 miesiącach od publikacji tego posta. Jak ktoś lubi dużo sosu, proponuje automatycznie podwajać jego składniki. Zauważyłam, że w orginalnych przepisach sosu jest zdecydowanie za mało, a ja lubię jak mój makaron sobie „pływa”. :)
Mała poprawka co do woków. Najstarsze woki były właśnie z żeliwa. Obecnie komercyjnie używa się niemal wyłącznie woków stalowych, są lżejsze, tańsze i szybciej się nagrzewają. Umożliwiają też np podrzucanie potraw podczas smażenia, na woku żeliwnym raczej się tego nie praktykuje (no chyba, że smaży Pudzian ;-)). W notce o londyńskim Chinatown (swoją drogą fajne miejsce, brakuje mi trochę "smrodku" tamtejszych sklepików) również piszesz o woku żeliwnym, a kupiłaś woka stalowego. A tak poza tym, masz fajnego bloga, sporo ciekawych przepisów :-).
Masz racje, niedopatrzenie z mojej strony, juz poprawiam :)
Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z kuchnią chińską i w ogóle z gotowaniem. Długo myślałam, czy kupić chiński wok, ale w końcu się skusiłam i nie żałuję swojej decyzji. Wybrałam stalowy z powłoką węglową, gdyż żeliwne były za ciężkie i troszkę zbyt drogie. Teraz nie muszę już wołać męża na obiad- sam przychodzi po zapachu.