Małże w sambalu


Jak zobaczyłam to danie na blogu Można gościom, dosłownie pociekła mi ślinka. Co ciekawe uwielbiam seafood, ale małże niekonieczne. Ale to danie od razu do mnie przemówiło. Całą resztę popołudnia miałam w głowie małże w sambalu, małże w smbalu. No i pierwszy wolny dzień wzięłam się do roboty.  Gotowałam z głowy i wyszło mi aż 5 porcji, na nasze szczęście, bo danie okazało się wyśmienite. Zamroziłam dwie porcje i już się nie mogę doczekać powtórki :)
Składniki : (4-5 porcji)

  • 450g małży, najlepiej kupić już umyte i gotowe do użycia
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 cebula, drobno pokrojona
  • 1 łyżka świeżo startego imbiru
  • 2 cm trawy cytrynowej, starłam na tarce
  • 1 łyżka cukru palmowego
  • 3 łyżki sambal oelek
  • 10 pomidorów, pokrojonych w kostkę
  • 1 łyżka kurkumy
  • ½  łyżki ostrej papryki w proszku
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1-2 łyżek kecap manis
  • biały sezam do posypania
  • makaron udon, pęczek na osobę


Przygotowanie:
Na rozgrzanej patelni smażymy cebulę aż zmięknie i dodajemy wszystkie składniki oprócz makaronu i sezamu. Przykrywamy i dusimy na małym ogniu około 25 minut. Przed podaniem gotujemy udon według przepisu na opakowaniu. Mieszamy z sosem i posypujemy białym sezamem. Ja dodatkowo podałam z ćwiartką limonki :)

2 myśli nt. „Małże w sambalu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *