‚Hera, koka, hasz, LSD’ – dwa słowa o nowym teledysku Karoliny Czarneckiej

epSos.de – public domain image
Nie na temat w ramach sezonu ogórkowego, bo w końcu wakacje.Karolina Czarnecka  zasłużenie wywołała zamieszanie wykonaniem autorskiej przeróbki piosenki ‘Heroin and Cocaine’ z repertuaru niesztampowego londyńskiego zespołu Tiger Lillies podczas marcowego 35. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.

Na fali tamtego sukcesu powstał teledysk do coveru Anglików, który wczoraj pojawił się w sieci. Szczerze? Fundament intrygował, ale klip mi się nie podoba. Nie znam się na narkotykach, bo to nie moja bajka (w zakresie używek jesteśmy wykształceni klasycznie po polsku z okazjonalnymi naleciałościami jamajskimi) więc ograniczę się do samej artystycznej propozycji.

Na festiwalu był skłaniający do samodzielnego myślenia dowcip, interpretacja z przymrużeniem oka, ciekwość i niedopowiedzenie. Pytania raczej. Lubi? Nie lubi? Przestrzega? Przewrotnie mówi, że jest luta? I było w tym wszystkim dużo poczucia humoru, a tekst z tym złotym strzałem na końcu niby jednak i tak ustawiał delikatny i chybotliwy  języczek u wagi we właściwej pozycji. Super wykonanie. Nie dziwota, że sztuka w ciągu kilku dni podbiła polski internet.

Teledysk natomiast to trzy minuty epatowania smutkiem, brzydotą, chorobą, patologią i tragedią bez ceregieli prosto w ryj. Równie dobrze Karolina mogła wyjść przed kamerę i obwieścić, że kochane dzieci narkotyki są do dupy, więc nie tykajcie tego świństwa, bo eksperyment źle się dla was skończy. Zapewne miałaby rację, zatem dlaczego tego nie zrobiła?

Jak rozumiem dlatego, że ze sztuką miałoby to wówczas niewiele wspólnego. Zabrakłoby wyważenia, dystansu, humoru i przede wszystkim pozostawienia odbiorcy decyzji co do interpretacji. Niestety na jedno wyszło. Teledysk wali przesłaniem bezpośrednio na szczękę, jakby miał robić za spot terapeutyczno – propagandowy Monaru. Jeżeli takie było zamierzenie, to tym gorzej. Może się nie znam. Jestem zawiedziony. A Wy?

 

Poniżej linki do wykonania przeglądowego, teledysku oraz inspiracji.
Festiwal:

Teledysk:

Oryginał:

czerwone pryszcze już nie psują mi twarzy,
sam też stoję trochę z boku,
wiem, że dobrze jest być i dobrze jest mieć,
już nie mieszkam w bardzo długim bloku. za grabażem.

4 myśli nt. „‚Hera, koka, hasz, LSD’ – dwa słowa o nowym teledysku Karoliny Czarneckiej”

    1. Luz man, mam sporo surowego materiału, kwestia oporządzenia. Tylko że w wakacje jakby mniej ma się do tego głowę. Wkrótce, promise. No pożycz ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *